Kwestie bieżące, łyk historii i Warszawski Festiwal Piwa

Dużo czasu minęło od kiedy ostatnio znalazłem czas żeby cokolwiek tu zamieścić. Nie oznacza to jednak, że nic więcej na tej stronie się nie pojawi ani tym bardziej, że nie zajmowałem się ostatnio piwem.

W ostatnim Piwowarze możecie znaleźć dwa moje artykuły. Pierwszy, na temat browaru Anchor, który rozpoczyna cykl dotyczący tzw. „amerykańskiej rewolucji piwnej” oraz drugi, będący przyczynkiem do dyskusji o roli glikozydów w piwie.

Warszawski Festiwal PiwaW dniach 10-12 października 2014, odbędzie się pierwsza edycja Warszawskiego Festiwalu Piwa. Nie wiedzieć czemu, stolica w kwestii piwnej ostatnimi laty zawsze była zapóźniona. Tempo w jakim wychodzi z tego dołka jest jednak imponujące!

Choć dzisiaj trudno w to uwierzyć, w 2012 roku nie było w Warszawie ani jednego multitapu. Ba!  Nie było niemal ani jednego lokalu z dobrym, lanym piwem (chlubnym wyjątkiem była istniejąca od lutego 2011 roku Czeska Baszta, serwująca z trzech nalewaków piwa czeskie). Efemeryczna Odessa na Ursynowie istniała przez ledwie kilka miesięcy 2011 roku i niestety nie udało jej się odrodzić. Ledwie kilka miesięcy przetrwała 17:15 w słynnych pawilonach. We wrześniu 2012 roku powstał pub Po Drugiej Stronie Lustra, a właściwie nie tyle powstał, co zmienił lokalizację i zaczął sprzedawać także piwo beczkowe. Początkowo – z czterech nalewaków. Potem maj 2013 – Cuda na Kiju, czerwiec – Kufle i Kapsle, Chmielarnia, a dalej to już poszło. Dzisiaj miejsc z dobrym piwem jest wreszcie tyle, by można było pogubić się w ich liczeniu.

Do 2013 roku nie było w Warszawie Konkursu Piw Domowych. Pierwszy został zorganizowany w połączeniu z Warszawskim Świętem Piwa, a wyniki drugiej edycji ogłoszone zostaną podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa, w najbliższą sobotę. Jako jeden z sędziów, mogę na razie zdradzić jedynie to, że piwo które wygrało jest znakomite. 😉

No właśnie, festiwal. Tego również Warszawa nie miała. Wspomniane wyżej święto, które odbyło się we wrześniu 2013, było jedynie namiastką festiwalu, pokazało jednak, że zapotrzebowanie na dobre piwo i wiedzę o nim jest w Warszawie bardzo duże. Dlatego nie wątpię, że pierwsza edycja imprezy będzie ogromnym frekwencyjnym sukcesem, który przywróci ostatecznie Warszawie jej miejsce na piwnej mapie Polski.

Będę miał przyjemność wygłosić tamże dwa wykłady. Stawiający pierwsze kroki w świecie piwa, będą mieli okazję dowiedzieć się jak absurdalne są niektóre piwne mity, zaś wszyscy zainteresowani piwami nowofalowymi będą mogli posłuchać o początkach amerykańskiej piwnej rewolucji, czyli tak naprawdę początkach tego, co pomału dociera także nad Wisłę. Poprowadzę również panel dyskusyjny, w którym wezmą udział m.in. przedstawiciele browarów rzemieślniczych. Serdecznie zapraszam!

W nadchodzącym tygodniu, a więc jeszcze przed festiwalem, odbędzie się IV Forum Technologii Browarniczych oraz druga edycja profesjonalnego konkursu piw – Golden Beer Poland. Tam także mnie nie zabraknie.

A co do pierwszego zdania, tak już jest, że albo robi się szybko i po łebkach, albo dobrze i pomału. Z liczby swoich tekstów wnioskuję, że tego pierwszego unikam wręcz chorobliwie. Postaram się pisać tu trochę częściej. Trochę. 😉

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz