Archiwum tagów :piwo

7 zaskakujących faktów o amerykańskim piwie rzemieślniczym cz. 2

1. Sam Calagione z Dogfish Head nagrał rapową płytę. Sam Calagione to jeden z najbardziej znanych amerykańskich piwowarów. Z pewnością jednak nie ze względu na rapowy zespół, który założył ze swoim ówczesnym głównym piwowarem Bryanem Seldersem. Wśród niezupełnie hitowych singli należy wymienić takie jak: „Worst Brew Day Ever”, “Brewers Bling-Bling”, czy te dwa poniższe, do których powstały teledyski. Polecam zwłaszcza „Makin’ Bitches Brew”, ale przed odpaleniem, zaopatrzcie się w szklankę wody (lub piwa), bo będzie sucho. 2. Pierwsze mieszadło używane

Czym jest styl piwa?

Piwa w różnych stylach

Często można spotkać się z hasłem reklamowym w rodzaju: „Mamy ponad 100 gatunków piwa”. W rzeczywistości reklamującemu nie chodzi jednak o gatunek, a o konkretne marki piwa, z których większość to najczęściej jasny lager. Żeby uniknąć tego rodzaju błędnych skojarzeń warto posługiwać się bardziej jednoznacznym określeniem – styl piwa. Narodziny stylu Można przyjąć, że pierwszą osobą, która spopularyzowała ideę stylu piwa był Michael Jackson. Jeśli jednak zagrało wam właśnie w głowie „Billie Jean”, to spieszę wyjaśnić, że nie chodzi o

Degustacje dla firm

Szukasz sposobu na urozmaicenie firmowego spotkania w pubie lub wyjazdu integracyjnego? A może prowadzisz lokal i chciałbyś jakoś umilić wizytę swoim gościom, jednocześnie prezentując im w ciekawy sposób swoją piwną ofertę? Poniżej proponujemy 6 degustacji tematycznych. Tworzymy też oferty skrojone na miarę. Każdą degustację poprzedza krótki wstęp teoretyczny oraz praktyczne informacje jak oceniać piwo, a we wszystko wplecione są liczne anegdoty, czy popularne piwne mity, z którymi bezlitośnie rozprawi się certyfikowany sędzia Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. Jako dodatkowe urozmaicenie proponujemy

Szkolenia dla HoReCa

Wiele zmieniło się w ostatnich dziesięcioleciach w sektorze HoReCa. Coraz więcej punktów gastronomicznych może pochwalić się najwyższą jakością obsługi, jak i najwyższą jakością serwowanego pożywienia. O ile jednak z reguły przykłada się należytą wagę do karty win, czy oferty alkoholi mocnych, tak w przypadku piwa niekiedy nawet w wykwintnych restauracjach gościom oferuje się jedynie flagowe wyroby wielkich koncernów, których poziom niczym nie różni się od marketowych piw z najniższej półki. Ba! Wyroby te pomimo, że nawet będąc świeże i właściwie

Czy wszystkie primaaprilisowe żarty są tylko żartami? Wycinek z historii Stone Brewing Co.

Stone Justification Ale

Pisząc artykuł do Piwowara o Stone Brewing, natknąłem się na, może niezbyt istotną, ale za to ciekawą informację sprzed lat. Otóż żartownisie ze Stone’a przez szereg lat „wypuszczali” fikcyjne piwa na prima aprilis. Zaczęło się w 2002 roku od Stone Extreme Lemony-Lime, które miało być piwem aromatyzowanym. Z wypowiedzi, które można do dzisiaj znaleźć w internecie wynika, że niektórzy fani niemal otarli się o zawał, gdy o tym usłyszeli. W kolejnych latach pojawiały się notatki prasowe m.in o najmocniejszym piwie

Kwestie bieżące, łyk historii i Warszawski Festiwal Piwa

Dużo czasu minęło od kiedy ostatnio znalazłem czas żeby cokolwiek tu zamieścić. Nie oznacza to jednak, że nic więcej na tej stronie się nie pojawi ani tym bardziej, że nie zajmowałem się ostatnio piwem. W ostatnim Piwowarze możecie znaleźć dwa moje artykuły. Pierwszy, na temat browaru Anchor, który rozpoczyna cykl dotyczący tzw. „amerykańskiej rewolucji piwnej” oraz drugi, będący przyczynkiem do dyskusji o roli glikozydów w piwie. W dniach 10-12 października 2014, odbędzie się pierwsza edycja Warszawskiego Festiwalu Piwa. Nie wiedzieć

New Albion Brewing Company. Najważniejszy amerykański browar, który nie istnieje?

etykieta New Albion

Była druga połowa lat 60. gdy Jack McAuliffe udał się do lokalnego szkockiego pubu i wziął pierwszego łyka miejscowego piwa. Wiele historii można zacząć w ten sposób, ale niewiele z nich jest tak mało znanych, a jednocześnie tak istotnych dla piwowarstwa jak ta, którą przeczytacie poniżej. McAuliffe nie był Szkotem, był Amerykaninem urodzonym w Caracas, synem stacjonującego tam wówczas agenta FBI. Do Szkocji zaś trafił jako mechanik amerykańskiej marynarki wojennej, serwisujący atomowe łodzie podwodne. Kiedy wrócił do USA, nie mógł

Anchor Liberty Ale czyli piwo, które wywołało rewolucję.

kapsel od piwa Anchor Liberty Ale

„Listen, my children, and you shall hear Of the midnight ride of Paul Revere, On the eighteenth of April, in Seventy-Five: Hardly a man is now alive Who remembers that famous day and year.” (Henry Wadsworth Longfellow, Paul Revere’s Ride) Rok 1975 to nie był dobry rok dla piwa. Na pewno nie w USA. Liczba browarów, która wciąż się zmniejszała, wynosiła wtedy zaledwie ok. 110 (na ok. 215 mln. mieszkańców), a piwowarstwo domowe było jeszcze nielegalne. To wtedy też ze

Goryczka w piwie: czy IBU to marketingowa ściema?

plantacja chmielu

Kilka lat temu wyznacznikiem jakości i dobrego smaku piwa, stało się słowo „niepasteryzowane”. Nawet pewien koncern, w absolutnie idiotycznej reklamie, przekonywał nas, że browarnik musi dopilnować aby piwa nie spasteryzować, czyli nie podgrzać go przed rozlewem, zupełnie przypadkiem, do ok. 70 °C. Nie ma co, odpowiedzialne zadanie, ale jak dzisiaj już większość wie – praktycznie bez znaczenia dla smaku piwa. Teraz, kiedy tzw. rewolucja piwna dotarła nad Wisłę, nowym fetyszem stało się IBU, czyli International Bitterness Unit. W pewnym uproszczeniu,